DOROSŁA DAKOTA

Kociaki, które idą do nowego domku mają zazwyczaj 12 tygodni, czasami trochę więcej. Widzimy je po raz ostatni jak są jeszcze strasznie małe, dlatego bardzo czekamy na zdjęcia od nowych opiekunów. Ciekawi nas jak wyglądają jak są już dorosłe i jaki mają charakter. Dakota tydzień temu skończyła rok i jest już właściwie dorosła. Już o niej pisałam jak miała pół roku. Dzisiaj nowe informacje, które sprawiły mi wiele radości, bo można wyczuć, że Dakota jest bardzo kochana przez swoją rodzinę.

Ola, która się nią opiekuje tak o niej napisała:

“Dakota nadal jest przeogromnym pieszczochem i sprawia nam bardzo dużo radości pakując się przy każdej okazji na kolana. Nauczyła się również naszego harmonogramu i sumiennie stawia się w łóżku przy pobudce każdego domownika licząc na trochę pieszczot. Jest na prawdę prześliczna, wywiera na wszystkich gościach wrażenie…a zwłaszcza jej duże niebieskie oczy i puszysty ogon. Coraz wyraźniej zaznacza się też u niej kryza – mam nadzieję, że widać to też na zdjęciach. Jej nową miłością stała się wanna. Uwielbia tam spać, ostatnio wpadła też na pomysł, że fajnie byłoby schować przed nami korek, który po dwóch dniach znaleźliśmy w jednym z butów. Świetnie dogaduje się z Gonzem, tworzą niesamowicie słodkie konfiguracje podczas snu. Został im też zwyczaj dostawania głupawki i mamy nadzieję, że nigdy z tego nie wyrosną. Czarno – białe smugi latające po mieszkaniu to bardzo pocieszny widok. Dakota jest dużo bardziej odważna od swojego towarzysza, nie boi się gości, ani obcych miejsc. Na naszej działce czuje się jak u siebie, podczas gdy Gonzo jest zawsze bardzo ostrożny. Uwielbia wchodzić na drzewa i wychodzi jej to zaskakująco dobrze. Nie ma problemów z zejściem, nawet po wdrapaniu się na wysokość kilku metrów. Jedyny problem jaki z nią mamy to to, że jest bardzo kapryśna co do jedzenia, ale na szczęście jakoś sobie z tym radzimy ;)”.

Zdjęcia zrobiła Ola.

Jej mama czyli Zuka ma w tej chwili przepiękną kryzę, aż za dużą, bo ciężko taką umyć języczkiem, ale dostała ją dopiero jak miała półtora roku. Myślę, że Dakota też taką będzie miała. Jej wygląd jeszcze się cały czas będzie trochę zmieniał, mniej więcej do ukończenia 3 lat.

P.S. Coś wiem o grymaszeniu z jedzeniem. Też mam takie księżniczki.

pokaż schowaj 1 komentarz

Iwona - Cudna :):):):):)

DOBRE WIEŚCI

Zdarza się, że Zuka wydaje z siebie dziwne dźwięki. Robi to przez sen. Jest to coś pomiędzy chrapaniem a warczeniem. Jest to tak niezwykły dźwięk, krótki i głośny, że wszystkie koty w domu jak to usłyszą zrywają się na cztery łapy. Do tej pory słyszeliśmy to tylko raz, wtedy kiedy była w ciąży… i parę dni temu….

Ostatnio dużo śpi, dużo je i przybrała na wadze 300 gramów.

Czy to są dobre wieści?

 

pokaż schowaj 3 komentarzy

Eliza - Tą są piękne wieści, najpiękniejsze. Trzymam kciuki!

Małgorztata - To są NAJLEPSZE wieści!!!
Czekamy Zuko :D

Małgorzata - FANTASTYCZNIE :)
Czekamy :)

Emi

Emisja ma już pół roku i mieszka już od dawna z nową rodziną. Pani Iwona bardzo poważnie potraktowała powiększenie się rodziny o nowego członka. Ponieważ w domu mieszkał już pies i były obawy jak zwierzęta się odnajdą w nowej sytuacji Pani Iwona wzięła parę dni urlopu. Zrobiła tak również po zabiegu sterylizacji, żeby nie zostawiać jej samej w domu.

Emi jest bardzo nieśmiała, ale do swoich ludzi przychodzi się przytulać, boi się tylko obcych. Mam nadzieję, że za jakiś czas to się zmieni. Mam też nadzieję, że komunikacja międzygatunkowa (kot- pies) będzie coraz lepsza.

Wygląda prześlicznie.

Emi z Izą- córką Pani Iwony

Zdjęcia zrobiła Pani Iwona

pokaż schowaj 2 komentarzy

Ewa - Sliczna:) Jestem ciekawa jak się zachowuje do innych kotow,bo Buka jak czasem ucieknie nam przez okno to goni i gryzie się ze wszystkimi kotami na podworku,sasiadki przychodza do mnie na skarge hee:) a ja mowie no coż nic nie poradze na to,że to takie ruskie nasienie jest :) Pozdrawiam :):):):)

Iwona - Nie wiem jeszcze czy Emi potrafi się bić z kotami, bo jej po prostu nie wypuszczamy.Jedynie wietrzy sobie futerko na tarasie. Wiem że potrafi walczyć z weterynarzem :)). Miała mieć dzisiaj ściągane szwy po zabiegu, ale tak gryzła i drapała, że weterynarz się poddał i wyznaczył nowy termin. Taka ta nasza kicia jest charakterna :):):) Pozdrawiam.

JAKI PIĘKNY ETER

Eter już się zaaklimatyzował w nowym domu, już nie ucieka pod łóżko jak ktoś przyjdzie,  jest bardzo milutki i kochany, chociaż jak pisze Pani Magdalena swoje broi. Waży 3 kg (w wieku prawie 5 miesięcy), ale widać na zdjęciach, że to jeszcze kociak. Przyzwyczaja się do jazdy samochodem i uczy się chodzić na smyczy.  Bardzo mi się też podoba jak Pan Karol się z nim bawi: tapczan, tunel, kanapa- taki tor agility- Eter goni za piórkiem.

No i aż miło popatrzeć jak wygląda. Zdjęcia zrobił fotograf Tomasz Niklas.

Przypomnę jeszcze, że Eter  ma oznaczenia niebieskie (a 33)

 

brak komentarzy

WIZYTA CEGIEŁKI

Cegiełka wyrosła na piękną i bardzo przyjacielską kotkę. Mieszkała z nami prawie 2 tygodnie, bo jej rodzina wyjechała na wakacje. Myślę, że pamiętała jeszcze nasz dom, dom w którym się przecież urodziła. Trochę urosła, mocniej się wybarwiła i jest piękna, ale to ta sama Cegła, którą znamy. Ciągle się mocno denerwuje jak się ją bierze na ręce i strasznie nie lubi jak jej się czesze portki, miauczy wtedy przeraźliwie, ale bardzo lubi się przytulać i ciągle chodzi za człowiekiem krok w krok (jak to nevy). Bianka miała rację pisząc o niej, że to kot drzewny- wspinanie się to to co Cegiełka lubi robić najbardziej.

ma pięknie wybarwiony pyszczek, bardzo jasne futro, niesamowicie niebieskie oczy

i niesamowity ogon

żeby wejść na naszą śliwę potrzebuje 3 może 4 susy

pokaż schowaj 1 komentarz

milena - piękne zdjęcia kotków ;) nie mogę się napatrzeć . dopiero ‘odkryłam’ ta rasę kotów i mnie urzekła ,mam nadzieję,że będę miała szansę kiedyś odwiedzić Pani hodowlę i wrócić do domu z kociakiem :) pozdrawiam