Behind Blue Eyes

W slideshow umieszczone są zdjęcia kociaków z hodowli Dzika Bestia*PL od 2016 roku. Jest ich ponad 100. Może komuś uda się rozpoznać swojego kota. Kota, który zamieszkał w Waszym domu i teraz jest już pewnie duży. Taki moment wspomnień. A może ktoś właśnie utwierdza się w przekonaniu, że od zawsze marzył o takim niebieskookim przyjacielu. Na zdjęciach są malutkie kociaki i trochę większe i koty dorosłe. Taki pogląd na rasę Neva Masquerade (w WCF – Koty Syberyjskie z oznaczeniami)

pokaż schowaj 6 komentarzy

Eliza Ja to się wzruszyłam ☺️Uwielbiam Dziką Bestię, czytam każdy jeden post i zachwycam się pięknymi fotografiami. Widać tu pasję i serce, a to bardzo sobie w życiu cenię. Serdecznie pozdrawiam Pani Ewo, a wszystkim kotom głaski przesyłam 🏵️

dzika bestia Ojej, dziękuję Pani Elizo zwłaszcza, że komplementy z ust fotografa 😍. Trochę na to liczyłam, że ktoś się wzruszy… Bardzo dziękuję za miłe słowa.

Przemek -1:33 Plutonek widać od małego nie lubił gdy mu się robiło zdjęcia 🙂 Irytuje go zwłaszcza dźwięk wydawany przez obiektyw z włączonym autofokusem 😉 Pozdrawiam

dzika bestia Pozdrowienia dla Plutona i dla Was. 😘

Eliza Jak mi miło, że Pani zauważyła moją profesję 🙂 Kiedy poznałam Dziką Bestię, podziwiałam zdjęcia, a sama jeszcze nie myślałam poważnie o fotografii. Pani zdjęcia, Pani Ewo, są i będą najpiękniejsze, nikt tak cudownie nie pokazuje życia hodowli i kotów. Ja to marzę też o Dzikiej Bestii, pamiętam, że czekałam na kotka w zapisach, jednak córka po śmierci pierwszego potrzebowała mieć w pociesze drugiego i najlepiej dla niej było zdecydować się od razu. Mam nadzieję w przyszłości poznać Panią osobiście i dać dom pięknej Dzikiej Bestii :))

dzika bestia Pani Elzo, jeszcze raz dziękuję. Naprawdę bardzo serdecznie dziękuję. Pani słowa są tym bardziej miłe, że ja czasami nawet nie wiem czy ktoś w ogóle czyta moje posty. Staram się sumiennie prowadzić stronę hodowli, bo wiem jak trudno się zdecydować na zakup kociaka kiedy się nic nie wie o tym kto go wychowuje, w jakim domu i w jakich warunkach. Bardzo mi miło, że podoba się Pani to co robię i mam nadzieję do zobaczenia kiedyś… 😘

TU MIESZKA KOT

Udoskonaliłam niedawno moją kuchnię. Bardzo spodobały mi się w IKEI metalowe pojemniki do zastosowania na koci zielnik.

W jednym pojemniku zasadziłam kocią trawę. Dostarcza witaminy, minerały i aminokwasy, dostarcza też kwasu foliowego, którego nie ma w mięsie, a potrzebny jest żeby kot nie miał anemii. Dzięki trawie kot oczyszcza przewód pokarmowy z kul włosowych. Czyli jest bardzo ważna.

W drugim pojemniku mają bazylię i tymianek. Luka uwielbia bazylię – działa na nią jak kocimiętka, a Halka je tylko tymianek.

Przy kocim zielniku panuje spory ruch

Zarcia.

Dla kotów, które nie wychodzą z domu taki zielnik to duża atrakcja. Jest szansa, że przestaną podgryzać inne domowe rośliny, które są dla nich najczęściej trujące.

Koty mogą też podgryzać inne zioła np. rozmaryn, pietruszkę, melisę, rumianek, koper ogrodowy, oregano.

Jak zioła działają na koty możecie przeczytać tutaj. O kociej trawie – jak zasadzić i dlaczego tutaj.

KOTY W SZTUCE

Ja, w przeciwieństwie do mojej córki Agnieszki podróżuję bardzo niewiele, dlatego postanowiłam wykorzystać ją jako mojego wysłannika na świecie. Poprosiłam Agę, żeby z każdej podróży przywiozła jakieś informacje o kotach. Dzisiejszy wpis to relacja z Paryża i pierwszy post w zakładce: KOTY NA ŚWIECIE

Centre Pompidou w Paryżu to Muzeum Sztuki Współczesnej. Uwagę Agi, która zwiedza muzea na całym świecie, zwróciły obrazy z kotami, których jest tam całkiem sporo.

Natalia S. Gontcharova (1881 – 19620), Chat et plateau, 1910 – 1911

Henri Matisse (1869 – 1954), Fillette au chat noir, 1910

Joan Miró (1893 – 1983)

Kordas (1898 – 1930)

To były koty w Paryżu. Poniżej trochę o moich ulubionych dziełach z kotami i o artystach, którzy zasłynęli jako miłośnicy kotów.

POP ART I KOTY

Skoro mowa o kotach w sztuce to warto wspomnieć  Andy’ego Warhola (1928 – 1987). Miłość do kotów zawdzięczał swojej matce Julii. Plotki mówią, że w swoim apartamencie w Nowym Jorku gdzie razem mieszkali, mieli 25 kotów. Najpierw był jeden kot, który miał na imię Hester. Andy Warhol nie chciał, żeby kot był samotny i sprowadził mu towarzysza, którego nazwał Sam. Wszystkie kolejne koty też dostawały imię Sam.

Podpisy kaligrafowała matka Andy’ego Warhola – Ulija (Julia)

LITERATURA

Kotom w literaturze powinnam przypuszczalnie poświęcić oddzielny wpis, bo nie sposób napisać o wszystkich. Warto wymienić,  inteligentnego choć trochę wrednego Behemota z “Mistrza i Małgorzaty” Bułhakowa albo chimerycznego kota z Cheshire znikającego kiedy mu wygodnie – z “Alicji w Krainie Czarów” Lewisa Carolla. To bodaj najbardziej sławne koty. Może jeszcze Pluton – kot z opowiadania Allana Edgara Poe “Czarny kot” – prowokujący człowieka do gwałtownych zachowań.

Japoński współczesny pisarz Haruki Murakami (ur. 1949), którego książki magnetyzują ludzi na całym świecie znany jest z miłości do muzyki i do kotów. Koty pojawiają się chyba w każdej jego powieści – w “Przygodzie z owcą” występuje stary, śmierdzący, schorowany kot – Szprota, w “Norwegian wood” – biały kot o imieniu Mewa, w “Kafce nad morzem” jest wiele kotów m.in. Goma i Mimi i dziadek Pan Nakata, który umie z nimi rozmawiać. Zanim Murakami został pisarzem w czasach studenckich miał jazzowy bar “Peter Cat”, nazwany od imienia swojego kota.

Chyba najbardziej zagorzałym miłośnikiem kotów był pisarz, laureat nagrody Nobla Ernest Hemingway (1899 – 1961), o którym mówi się, że był wierniejszy kotom niż kobietom, miał ich 40 i zadbał o nie w testamencie. Dom Hemingwaya na Florydzie został przekształcony w muzeum i zapisany kotom, którymi opiekują się pracownicy muzeum i sztab weterynarzy.

Kotom Hemingwaya wolno było wszystko. Dostawały najlepsze kąski prosto z talerza. Hemingway miał w swojej posiadłości krowę, żeby koty mogły dostawać świeże mleko.

P.S. Ja mam 6 kotów i prawdę mówiąc rzadko się do tego przyznaję w obawie o to, że ludzie przestaną traktować mnie serio. Zdarzało mi się słyszeć, że o takich osobach jak ja mówi się np. wariatka… 🙄 Oczywiście wszyscy moi znajomi o tym wiedzą, ale oni i tak nie traktują mnie poważnie. Obcym mówię tylko ogólnikowo, że mam koty… Warhol miał ich 25, a Hemingway 40. To na prawdę miła informacja. Taka pozytywna. 6 kotów przestaje być czymś dziwnym. Tylko nie wiem czy inni (ci obcy) o tym wiedzą.

ORSA U FOTOGRAFA

Mała Orsa ma w tej chwili 5 miesięcy i mieszka z Panią Kamilą i Panem Bartoszem w Gdańsku. Rodzina Orsy niedawno powiększyła się o maleńkie dziecko. Jej rodzice zamówili synkowi sesję fotograficzną, a że Pani fotograf odwiedza swoich modeli w domu, oprócz zdjęć niemowlęcia zrobiła też zdjęcie kotu. Czyli powinnam zatytułować post FOTOGRAF U ORSY

Orsa to kotka szylkretowa kremowo-niebieska z białym.

Jeżeli macie akurat niemowlę w domu to firma Amélie Photo działa na terenie Trójmiasta. Ma w swojej ofercie nie tylko fotografię noworodkową, ale też ciążową i rodzinną. A jak położycie kota na ładnej poduszce to może też złapie się na zdjęcie. 😊

https://www.facebook.com/ameliephotogdansk/

Zapytałam Panią Kamilę jak sobie radzą z maleńkim dzieckiem i kotem, bo to zawsze zaprząta moją głowę. Wiem, że pojawienie się dziecka może być dla wszystkich trudną sytuacją i wiem, że w przypadku problemów na ogół najgorzej wychodzi na tym kot. Pani Kamila zadbała o to, żeby poświęcać kociakowi tyle czasu co przed narodzinami synka i Orsa, chociaż na początku była zazdrosna to już nie jest, a być może sprawdzi się nawet jako babysitter – siedzi przy dziecku jak rodziców nie ma w pobliżu. ❤️

pokaż schowaj 10 komentarzy

Ewa Kiedy na świat przyszedł nasz syn, Roksana miała roczek, a Tessi 5 m-cy. Obie były troskliwie zaopiekowanie, rozpieszczane i potrzebujące dużo miłości, i po porodzie to się nie zmieniło. Koty od razu zaakceptowały dzidziusia jako członka stada i nie było w nich cienia zazdrości. Tak samo jak zawsze lubiły zasiadać na drzemkę ze swoim stadem powiększonym o malucha, z ciekawością przyglądały się dziecku, wąchały je, spały pod łóżeczkiem albo gdzieś w pobliżu. Najzabawniejsze są zdjęcia kiedy karmię syna, na ramieniu siedzi mi malutka Tessi, a na kolanach rozkłada się Roxi albo z dzieckiem i kotem na ręku krzątam się w kuchni:). Dla kota dziecko nie jest konkurencją tylko jakby kolejnym kociakiem w stadzie, o którego trzeba się zatroszczyć. Oczywiście rozsądek rodziców w budowaniu takiej relacji jest najważniejszy dla bezpieczeństwa dziecka i kotów. Rodzice obawiają się, że kot zrobi krzywdę ich maleństwu, a tak naprawdę to rozbrykane dziecko może bardziej skrzywdzić kota.

dzika bestia Pani Ewo, bardzo dziękuję za komentarz. Bardzo fajnie poczytać taką relację z pierwszej ręki. I to taką optymistyczną. Ja czytałam, że zapach niemowlaka jest dla kotów bardzo przyjemny i budzi się w nich zmysł opiekuńczości. Wydaje mi się, że najtrudniej wprowadzić kota do domu gdzie są małe około roczne – dwuletnie dzieci. Ciężko takie dziecko nauczyć panować nad emocjami. Kot jest często ofiarą nadmiernej miłości lub niedelikatnej zabawy.

Eunika U nas nie było zupełnie problemu. Jeszcze w ciąży Kreska nie odstępowała mnie na krok i po porodzie i pojawieniu się Bianki w domu nic się nie zmieniło. Kreska była zawsze tam gdzie my! Na sesji trzymiesięcznej Bianki Kreska pozowała na każdym zdjęciu, normalnie wskakiwała prawie przed aparat 🙂 Teraz kiedy Bianka ma pół roku Kreska kładzie się na macie do zabawy i małej towarzyszy. Na szczęście nie było problemu z zajmowaniem łóżeczka, Kreska woli spać z nami 🙂 Teraz przed nią największe wyzwanie – uciekanie przed małymi dziecięcymi rączkami, które pędzą w jej stronę i wyrywają sierść! Na razie jeszcze nie rozumie jaką moc w rączkach ma Bianka i już jej kilka sporych garści wyrwała 😉 Z czasem na pewno nauczy się uciekać przed takimi torturami.

dzika bestia Pani Euniko, bardzo dziękuję za komentarz. Kolejny cenny głos na temat: kot i niemowlę. A w jakim wieku była Kreska jak pojawiło się niemowlę?

Eunika Pani Ewo Kreska miała już rok i dwa miesiące, więc kociakiem już nie była 🙂 Nawet się zrobiła troskliwa i przybiegała na płacz Bianki, bała się że dzieje się jej krzywda. Raz wskoczyła na przewijak właśnie żeby małej pomóc i przy tym tak śmiesznie miauczała jakby coś do niej mówiła a raz w kąpieli prawie małej do wanienki wskoczyła tak bardzo chciała „pomóc”. Myślę, że jak się w przyszłości pojawi drugi maluszek to Kreska zniesie to tak samo dzielnie 🙂

Sonia Bardzo ciekawy artykuł i dyskusja. Dla nas i dla Igły szczególnie cenny bo za miesiąc Igla będzie musiała się zmierzyć z obecnością Kacperka, który jest w drodze:) Na razie robimy wszystko co możliwe żeby zaklimatyzowac kotkę i przyzwyczaić do nowej sytuacji. Łóżeczko z pełnym wyposażeniem pojawiło się już pół roku wcześniej żeby Igla przyzwyczaila się do nowego mebla ew żeby byl czas na wyperswadowanie, że to nie dla niej:) Niedawno pojawił się też woozek i nosidełko. Mąż przywiezie jej też pieluszkę z zapachem synka że szpitala. Igła to bardzo mądra kotka, ale trochę obaw mimo wszystko zostaje. Ona bardzo się że mną zzyla i jestem jedyną osobą z którą się w domu liczy, a teraz będzie musiała się swoją ludzką mamą podzielic:) trzymajcie kciuki. Mam nadzieję, że też będzie tak fajnie jak u przedmowczyn:)

Eunika Pani Soniu na pewno będzie dobrze 🙂 kotki są bardzo mądre i jeśli są w domu pełnym miłości to tą miłością obdarzą tez maluchy ☺️ Trzymam kciuki żeby tak było!

Ewa Pani Soniu na pewno będzie dobrze. Moje koty przez całą ciążę nie odstępowały mnie na krok, łasiły się, przymilały, tuliły się do rosnącego brzuszka i z ciekawością przyglądały się kiedy mały pasażer wiercił się w środku :). Może to tylko rozpalający się instynkt macierzyński albo hormony, ale miałam wrażenie, że koty tak samo jak ja oczekują rozwiązania i dają mi jeszcze więcej czasu, miłości i czułości ;). Po porodzie też nie odstępowały ani mnie ani malucha. Mąż również przywoził im ze szpitala lekko nie świeży kocyk i kilka ubranek żeby zapach dzidziusia był im znany. Nie było żadnych problemów po powrocie do domu w powiększonym składzie tylko wielka radość z mruczeniem, miauczeniem i intensywnym plątaniem się między nogami. Pamiętam jak dziś kiedy zmęczona i obolała weszłam do domu, postawiłam nosidełko z dzieckiem na podłodze, Roxi zasiadła na szafce tuż nad maluszkiem, a Tessi oparła się łapkami o nosidełko i zaczęła węszyć synka. Od razu zrobiło mi się cieplutko na sercu i wiedziałam, że będzie ok :D. Trzeba było kotom pozwolić spokojnie obejrzeć nowe młode i bez histerycznych obaw nie odganiać ich od malucha. Nasze koty w naturalny sposób uznały, że dziecko jest częścią stada i trzeba je przyjąć :). Koty lubiły być ze mną, a ja większość czasu spędzałam z synem, więc i one spały pod łóżeczkiem, obok leżaczka, przy przewijaku, gdzie klapnęły tam ucinały sobie drzemkę. A ile przestróg o morderczych, uczulających i złośliwych kotach się nasłuchałam to aż szkoda liczyć…

dzika bestia Ja też trzymam kciuki za Panią i za Igłę i za całą rodzinkę, żeby wszystko było dobrze.

kasia U nas 10 lat temu sytuacja idealna 🙂 do 5 miesięcznego Franka przyjechał 12 – tyg. Rysio. Kociak od razu przylgnął do małego- spał przytulony, w leżaczku siedział na jego kolanach, oczywiście asystował w czasie aktywności, a obaj byli na tyle mali, że byłam spokojna, że nie zrobią sobie wzajemnie krzywdy. Polecam takie rozwiązanie, jeżeli ktoś myśli o kocie w domu gdzie jest dziecko – im wcześniej tym lepiej nie ma się czego bać.
Dzisiaj jest odwrotnie – córka urodziła się, gdy od pewnego czasu mieszkają z nami dwa roczne 6 kg. rozbiegane Sybiraki:) kociaki od razu zaakceptowały małą, pomimo że żadnych kocyków, pieluszek itp. nie dawaliśmy do wąchania. Ale nie powiem jest wesoło 🙂 oczywiście nie izolujemy dziecka, ale na razie tylko pod pełną kontrolą, bo pomysły mają przeróżne. Wskoczmy do wózka i umyjmy jej głowę, zabierzmy, zjedzmy i schowajmy jedyny smoczek ( w niedzielę nie handlową!!!) itp. Jeszcze trochę, mała podrośnie (wagowo przeskoczy koty) i będą razem biegać po podłodze 🙂

ARSZENIK W HOLLYWOOD

Czy wiecie dlaczego miłośnicy “Gwiezdnych Wojen” na całym świecie świętują dzień 4 maja?

Zwrot: Niech moc będzie z tobą po angielsku brzmi May the Force Be with You. Prawie identycznie wymawia się datę: May the forth – 4 maja.

Wiele firm z tej okazji przygotowuje różne gadżety dla fanów tego filmu. Arszenik  (kot z pierwszego miotu w mojej hodowli – syn Zizou i Zary), który aktualnie mieszka w Los Angeles z moją starszą córką Agnieszką, miał sesję zdjęciową dla firmy ModCloth, która wyprodukowała koszulkę jednocześnie dla fanów Gwiezdnych Wojen i kotów. Ich hasło to: Meow the Force be with You.