JAK PRZEPROWADZAĆ SIĘ Z KOTEM? czyli dlaczego zmiana terytorium jest dla kota taka trudna.

Kot to zwierzę terytorialne czyli terytorium to świętość.

Kot to co prawda groźny drapieżnik, ale jest bardzo mały i ma w naturze wielu wrogów. Znajomość terytorium jest podstawą przeżycia. Każdy centymetr musi być sprawdzony i obwąchany pod kątem znalezienia drogi ucieczki w razie niebezpieczeństwa. Kot musi znać całe swoje terytorium na pamięć, bo kiedy ucieka już nie ma czasu na myślenie, biegnie wcześniej zaplanowaną drogą. Niestety czasami obraca się to przeciw niemu np. wtedy kiedy upatrzona dziura w płocie zostanie załatana i nawet jeżeli obok jest inna dziura, kot już wpada w panikę i biega w kółko.

Kot wiele godzin, dni, tygodni, miesięcy… poświęca na poznanie swojego terytorium, więc nic dziwnego, że nie lubi go zmieniać. Przeprowadzka czyli przymusowa zmiana jest dla niego wielkim problemem, ale dopóki jego ludzie są razem z nim dopóty jest to tylko trudne doświadczenie, a nie kataklizm.

Jak przeprowadzać się z kotem?

Jeżeli to możliwe na 2-3 tygodnie przed przeprowadzką w nowym domu można zacząć rozpylać kocie feromony, które pomogą mu poczuć się bezpiecznie.

Jeżeli to możliwe to znaczy jeżeli nie musimy przeprowadzać się na raz, najpierw trzeba przewieźć meble i dopiero jak w nowym domu już wszystko będzie: stary dywan, stara kanapa… wtedy dopiero zabrać kota.

Jeżeli jednak przeprowadzka odbywa się w jeden dzień to po prostu jedziemy ze wszystkimi rzeczami, kota wkładamy razem z jego kocykiem do transportera i w miarę możliwości głaszczemy.

Kota najlepiej wypakować w sypialni, bo teren pod łóżkiem daje mu największe poczucie bezpieczeństwa (większość kocich wrogów lata, więc dach nad głową to podstawa).  Kot będzie robił wycieczki najpierw krótkie, potem coraz dłuższe, żeby poznać nowe miejsce. Koty bardzo nie lubią dużych, idealnie posprzątanych, pustych powierzchni- w naturze sprzymierzeńcem są wysokie trawy, zarośla itp. Dobrze więc zostawić na podłodze przedmioty (kartony, kosze, torby…), za którymi można się schować robiąc takie wypady, dobrze też wygospodarować półkę w jakimś regale, na której będzie mógł się ukryć, czyli trzeba zorganizować mu kryjówki.

Najważniejsze to być z naszym pupilem, głaskać go i bawić się z nim jak gdyby nic strasznego się nie stało. Kot widząc naszą spokojną postawę też się będzie mniej denerwował.

Opinia, że kot nie przywiązuje się do ludzi tylko do miejsca jest chyba najbardziej krzywdzącym stereotypem. Jest oczywiste, że przywiązuje się do miejsca, bo jego terytorium to świętość, ale to nie oznacza, że nie kocha i nie przywiązuje się do ludzi. Kot tęskni równie mocno jak pies.

Ciekawostką jest to, że kot jest tak spostrzegawczy, że zaglądając tylko przez okno do jakiegoś pomieszczenia potrafi je zapamiętać i doskonale ocenić odległości pomiędzy sprzętami.

Powiedzieć wam coś? Ja też nie lubię przeprowadzek. W moim dorosłym życiu przeprowadzałam się 5 razy. Od ostatniej przeprowadzki minął już ponad rok, a ja ciągle nie mogę dojść do siebie, ciągle szukam jakichś rzeczy.

brak komentarzy

ROCZNA CEGIEŁKA

Nasza jedynaczka z miotu C – Cegiełka w czerwcu skończyła rok. Bardzo nas cieszy, że ma się dobrze, że ma przyjaciela i że tak wspaniale wygląda.

A tak o niej napisała Bianka jej nastoletnia opiekunka:

“Cegiełka znacznie urosła od swojego przyjazdu, ale cały czas jest tak samo żywa i przyjacielska, ciągle głośno krzyczy kiedy coś jej się nie podoba i toleruje tylko wołowinkę. Z Rublem dogadują się bardzo dobrze i zdecydowanie mogę powiedzieć, że dwa koty są razem  dużo szczęśliwsze niż osobno. Cegiełka swoje pierwsze spacery ma już za sobą, a odkrywanie nowego świata bardzo przypadło jej do gustu :) Tym co podoba jej się chyba najbardziej jest wspinaczka, wchodzi na wszystko, od domowej elewacji po najcieńsze gałązki brzozy. My już dawno przestaliśmy próbować ją zdejmować, to po prostu niemożliwe. Prawdziwy kot drzewny :))”

Zdjęcia nadesłała Bianka

 

pokaż schowaj 1 komentarz

Iwona - Razem z Emi oglądamy jej starszą siostrę i podziwiamy. Cegiełka jest bardzo podobna do swojego taty:) Ciekawe jaka będzie Emi w jej wieku. Szkoda tylko że kotki tak szybko rosną :(
Pozdrawiamy

OSTATNI PORANEK Z EMISJĄ

W zeszły czwartek Emisja pojechała do swojego nowego domu. Będzie miała kochających opiekunów, swojego psa i królika. Ciekawe jak ułożą się ich relacje… Nowi właściciele mają zwykle wiele oczekiwań co do kotka, mam nadzieję, że Emi spełni je wszystkie, bo to prześliczna, delikatna i bardzo mądra koteczka. I bardzo lubi się przytulać.

Na zdjęciach poniżej; tak wyglądał ostatni poranek z Emi w łóżku.

 

pokaż schowaj 1 komentarz

Iwona - Emi bardzo powoli przyzwyczaja się do nowych opiekunów, a zwłaszcza do pieska. Za to rośnie jak na drożdżach, uwielbia bawić się wędką i piłeczkami. Jak na mundial przystało gra również w piłeczkę z panem.

SKOKI I WSPINACZKA

Czy wiecie, że koty mogą skakać na wysokość pięć lub sześć razy większą niż one same.  To znaczy, że Eter, którego strasznie interesuje co się dzieje na kuchennym blacie, lada moment na niego wskoczy. W przeciwieństwie do dorosłych kotów, które długo mierzą wysokość wzrokiem i raczej nie skaczą wtedy kiedy nie mają szans, Eter wybrał metodę prób i błędów. Po prostu wskakuje i spada.

Zamiłowanie do wspinania bierze się stąd, że niewiele zwierząt, które są wrogami kotów ma takie umiejętności. Schodzenie jest trudniejsze i zwykle mniej eleganckie niż wchodzenie. Źle ustawione pazury nie pozwalają na pełne wdzięku zejście i kot schodzi stopniowo tyłem dopóki nie jest na tyle blisko ziemi, żeby mógł się obrócić i zeskoczyć. Tak jest zazwyczaj, ale Kot Syberyjski robi to inaczej. Popatrzcie na Emisję na zdjęciu poniżej. Podobno tylko Koty Norweskie Leśne i Koty Syberyjskie potrafią schodzić głową w dół..

Emisja potrafi schodzić głową w dół

Eter w piątek zamieszkał już w nowym domu.  Rady, które dostali nowi właściciele to, żeby nie robili dużych kroków jak chodzą po domu, bo Eter lubi być tak blisko człowieka, jest taki ciekawski, że kręci się pod nogami i trzeba uważać, żeby go nie nadepnąć. No i żeby przygotowali duże zapasy jedzenia.

Eter pobrudził nos śmietaną

Trzeba umyć nosek

Już? Jestem czysty?

Emisja na drapaku

pokaż schowaj 4 komentarzy

Magdalena - Pani Ewo , Eterek nie tylko skacze na blat kuchenny ale i do zlewu z ciekawości :) a na drapak to po sam sufit z rozbiegu wskakuje. Chodzi za nami z pokoju do pokoju, ciągle nam towarzyszy mrucząc przy okazji i wciskając swój piękny pyszczek do ręki żeby być głaskanym :) Pieszczoch niesamowity :) Pozdrawiamy

dzika bestia - Mocno trzymamy kciuki za kochanego pieszczocha, żeby się szybko zadomowił w nowym miejscu.

Iwona - Zazdroszczę p.Magdalenie że Eterek jest już u niej, ale jutro jest czwartek i to jest mój szczęśliwy dzień bo jadę po Emi :))
Całą rodzinką czekamy na jej przybycie. Hurrra!!!!! Będzie w końcu z nami.

Magdalena - P.Iwono szybko minie Pani czas oczekiwania na Emi :) ja czekałam na Eterka w zasadzie całe życie – ponieważ jestem alergikiem nie mogę ze wszystkimi zwierzętami przebywać – jednak wielokrotnie się sprawdziłam w hodowli i jest ok :)
Pani Ewo spełniła Pani moje marzenie :) serdecznie dziękuje :)
A Eterek prawie tydzień z nami jest i już chce przejąć władze w domu :) Pozdrawiam

KOCIE MACIERZYŃSTWO

Nasze kociaki mają już 11 tygodni, a to oznacza, że niedługo staną się dorosłe i ich mama nie będzie już nawet za nimi tęskniła jak pójdą do nowego domu.

Rzadko które zwierzę z takim poświęceniem i troskliwością wychowuje swoje potomstwo co kocia mama. Znane są przypadki kotek, które mimo ryzyka poważnych obrażeń, czy nawet utraty życia, ratują swoje dzieci z opresji np. z pożaru. Przez pierwsze dni i tygodnie życia kotka jest tak oddana kociętom, że całkowicie rezygnuje ze swojego odpoczynku, nieustannie karmi je i pielęgnuje. Sama wtedy bardzo traci na wadze. Jest wyczulona na najmniejsze zagrożenie. Potrafi jak lwica stanąć w obronie kociąt, walcząc nawet z dużo silniejszymi osobnikami. Obserwowanie tak czułego macierzyństwa jest jedną z najpiękniejszych rzeczy jakie mogę podziwiać dzięki temu, że założyłam hodowlę.

Jednak to zaangażowanie mija kiedy kociaki dorastają, 3-4 miesięczny kotek musi sobie znaleźć swoje własne terytorium. Taki jest koci świat. Terytorium to rzecz najważniejsza, nie może być za bardzo zaludnione, inaczej koty nie mogłyby się wyżywić.  Myślę, że te rozstania są dużo trudniejsze dla nas niż dla kotki. No tak pożegnanie dopiero za tydzień, a ja już się smucę…

pokaż schowaj 3 komentarzy

Iwona - Pani Ewo,bardzo wzruszające to co Pani napisała. Wiem coś o tym. Ale dom nasz z Emi będzie stał dla Pani otworem. Już teraz zapraszamy na odwiedziny :)) Pozdrawiam gorąco.

dzika bestia - Bardzo dziękuję, oczywiście, że chętnie przyjadę.

Ewa - Super zdjęcia – Kociaki są coraz piękniejsze.

Już się nie mogę doczekać kiedy będą kolejne i jeden z nich stanie się członkiem naszej rodzinki.

Pozdrawiam,
ERS