DŁUGIE ZIMOWE WIECZORY

Długie styczniowe wieczory spędzam na kanapie, przy kominku, z kotami na kolanach, robiąc nowy kocyk na drutach. Moja córka Agnieszka widząc to, od razu wyszukała dla mnie inspiracje na nadchodzący rok. Trzeba tylko zgromadzić trochę kociej sierści i proszę bardzo jakie zabawne rzeczy można zrobić…

A video posted by Ryo Yamazaki (@rojiman) on

Pamiętajcie, że Dzikie Bestie też są na instagramie https://www.instagram.com/dzika_bestia/

P.S. Dwie maleńkie kocie dziewczynki właśnie otwierają oczy, Zuka przeprowadziła się z nimi pod łóżko, więc chwilowo zdjęć nie ma. Ale są naprawdę prześliczne. Jedna jest niebieska, a druga ciągle nie wiadomo, ale pyszczek będzie miała biały.

Save

Save

Save

Save

brak komentarzy

MIOT L

W niedzielę Zuka urodziła dwa kotki. Zupełnie inaczej niż do tej pory, bo w samym środku dnia, a nie nad ranem i pierwszy raz nie była zdenerwowana po porodzie. Kotki są dwa, dwie kocie dziewczynki, jedna najprawdopodobniej będzie niebieska, a druga szylkretowa, obie z białym i obie pręgowane. Zuka urodziła tym razem w moim łóżku i bardzo ładnie się nimi zajmuje. Kotki ssają, rosną i ślicznie pachną – jak to kocie niemowlaki.

W międzyczasie wyprawiłam do do nowego domu kocurka Kolo, za którym bardzo tęsknię, bo był niesamowicie przyjacielskim stworzeniem, mam nadzieję, że taki też będzie w swoim nowym domu.

Kolo – wszyscy tęsknimy za tobą – ja i Goma i Halka, która przypomniała sobie, że jeszcze ma w sobie dużo z dziecka.

pokaż schowaj 2 komentarzy

Magda Gratulacje!!!!

Dominika Prześliczne białe małe puszki.

A co tam u całej kociej gromadki?
Jak się mają Zizou, Goma, Halka i moja ulubienica – Zarka?

Pozdrowienia,
Dominika

DOM PUSTOSZEJE

Powoli zarówno świąteczni goście jak i kociaki rozjeżdżają się do swoich domów. Został ze mną jeszcze tylko Kolo, który jest tak miłym kociakiem, że wszyscy którzy nas odwiedzali w święta chcieli go zabrać ze sobą do domu.

Kolo ogląda śnieg przez okno

W domu zapanowała cisza i spokój. W następnym poście napiszę o nowych kociaczkach Zuki, która urodziła wczoraj czyli 8 stycznia w niedzielę. Dwie dziewczynki.

Kolo

Kolo

Kolo – trzeba się z nim bawić przynajmniej pół godziny, żeby się zmęczył. I to intensywnie.

Koka też jest milutka i dzielnie zniosła podróż samolotem do nowego domu w Szwecji.

Kolo za parę dni pojedzie do Bielska – Białej.

Koka poluje na piórko jeszcze lepiej niż Kolo, to strasznie niebezpieczna drapieżniczka.

Kolo przychodzi rano się przytulać nie tylko do mnie, ale do każdego kto akurat jest w łóżku i ma otwarte drzwi do sypialni.

Kolo

Kolo

pokaż schowaj 1 komentarz

Monika Mój ulubieniec. Kolor oka rewelacyjny 😚

ŚWIĘTA, ŚWIĘTA…

Chociaż na dworze tylko deszcz i ani odrobiny śniegu, to u nas w domu pełno białego puchu.

Pozdrawiamy z okazji Świąt Bożego Narodzenia.

Zdjęcia do dzisiejszego posta zrobiła Agnieszka 

pokaż schowaj 1 komentarz

Ewa Pani Ewo jak zwykle zdjęcia kociaków są przepiękne.Życzymy wszystkiego Najlepszego na Swięta i Nowy Rok 2017:).Busia również pozdrawia.Pani Ewo chciałabym zamówić u Pani tym razem kocurka najlepiej teraz z miotu Zuki. Prosiłabym Panią o kontakt tel do nas.Dzwoniłam,ale jest Pani nieuchwytna.Pozd

MIŁYCH PRZYGOTOWAŃ DO ŚWIĄT

Co zrobić żeby kot przychodził na kolana? Wystarczy przykryć się kocem, nie ruszać się i czekać.

Życzymy, żeby przed świętami każdy miał chwilkę na zwolnienie tempa.

Koka bardzo lubi zwolnić tempo

Ma piękny kolor futra

Marszczy nos jak się jej robi zdjęcie

Wyrasta na wielkiego pieszczocha.

Koka na kolankach

Koka dzisiaj nie uciekała przed aparatem

Koka

Koka

Kolo

P.S. Pozdrawiamy Kreskę, która zamieszkała już w swoim domu i ma swoich własnych ludzi do rozpieszczania.

pokaż schowaj 1 komentarz

Aga Koka ma coś białego na nosie…