JAK KOTY ZNOSZĄ UPAŁ?

Obserwuję swoje koty w te upalne sierpniowe dni, kiedy temperatura w cieniu sięga powyżej 30°C i trochę mi ich żal, że z takim gęstym i długim futrem jest im dużo ciężej niż mi. Ale one ku mojemu zaskoczeniu wcale nie siedzą w piwnicy, gdzie jest chłodno, tylko najczęściej śpią na werandzie, gdzie powietrze nagrzewa się najbardziej – aż do 40°C.

Zara w największym upale na werandzie

Trochę poszperałam w internecie, bo zastanowiło mnie jak wygląda lato na Syberii, bo to co sama wiedziałam to tylko tyle, że zimą temperatura spada do -50, nawet -60°C. Okazuje się, że temperatura latem dochodzi tam do 30°C w cieniu, czyli bardzo podobnie do tego co mamy teraz w Polsce, więc nie trzeba się aż tak martwić. Z tego wynika, że Kot Syberyjski jest przystosowany zarówno do niskich jak i wysokich temperatur.

Myślę, że sporo osób zastanawia się jednak jak można pomóc swojemu futrzakowi, kiedy widzi go leżącego na plecach z rozłożonymi łapami.

Monika, która ma Blefka z naszej hodowli pytała czy może ogolić kota, bo wydaje jej się, że on nie wytrzyma tych upałów. Oboje mieszkają cały sierpień u rodziny na bardzo nagrzanym poddaszu. Faktem jest, że dla kotów bezwłosych jest to idealna temperatura (chociaż one wcale nie pochodzą z Afryki).

Nie trzeba golić Kotów Syberyjskich, ale z całą pewnością powinny mieć dostęp do świeżej wody, najlepiej ustawionej w kilku miskach- jeżeli dom jest wielopoziomowy, to na każdym piętrze powinna być przynajmniej jedna miska. Można też dawać mniej suchej karmy, a więcej mokrej.

W takich ekstremalnych sytuacjach można kotu położyć namoczony w zimnej wodzie ręcznik, żeby mógł na niego wejść i ochłodzić sobie poduszeczki łapek lub nalać zimną wodę do wanny co powoduje nieznaczne obniżenie temperatury w pokoju.

Goma na parapecie wygrzewa sie w słońcu

Czy można kotu podawać lody?

To wcale nie jest głupie pytanie. Pamiętam, że kiedy moja córka Emila miała praktyki w gdańskim ZOO, kiedy jeszcze studiowała biologię, przygotowywała zwierzętom takie lody. Małpy dostawały np. owoce zamrożone w wodzie z miodem, a drapieżniki szczura zamrożonego w wodzie. Taki lód jest zamrażany na sznurku, wiesza się go na drzewie i zwierzęta liżą go sobie żeby się dobrać do tego co jest w środku.

Wolałam jednak zapytać weterynarza co o tym sądzi, bo wszędzie się czyta, że kot nie powinien dostawać zimnego jedzenia np. wyciągniętego z lodówki. Weterynarz powiedział, że latem można.

Przepis na takie lody dla kota i piękne zdjęcia znajdziecie na blogu Rudomi.

Nigdy nie zaszkodzi się zdrzemnąć- Zizou z Gomą

P.S.1  A jak wasze koty (nie tylko syberyjskie) znoszą upał? Czy chowają się w cieniu czy przeciwnie? Macie jakieś swoje sposoby jak im pomóc ?

P.S.2 Wiadomość dla oczekujących na miot H i I: Upał wpływa na moje kotki tak, że nie myślą o tym żeby mieć kociaki. Żadna jeszcze nie pojechała na randkę. Czekamy i czekamy…  Nasze plany nic ich nie obchodzą…

pokaż schowaj 5 komentarzy

Zakoceni.eu Cała moja trójka upałów się nie boi – kicie leżą sobie często przy oknie i łapią promienie. Nie ma problemu przegrzania, nie trzeba kotów ani golić ani ręcznikiem okładać, wystarczy świeża woda jak zawsze :).

Ewa Dzien Dobry Pani Ewo :)Buka czesto wyleguje się ze mną w ogrodzie na trawie w takie upaly.Co do lodow to lubi zwlaszcza waniliowe z wanilią haagen dazs, bo w sumie tylko te lubimy :) wiec niczego jej nie zabraniam,widocznie takie smaki też są jej potrzebne :) Pani Ewo ciesze sie bardzo,że Buka jest z nami i ciesze się rownież,że własnie zdecydowalam się na taka rase kotow a nie inną.Buka jest niesamowicie inteligentna i potrafi odwzajemnić naszą miłość jak człowiek i cały czas ma coś nam do opowiedzenia,jest bardzo gadatliwą kotką. Pozdrawiamy serdecznie wszystkich i zapraszamy w odwiedziny. A co do lezenia na plecach to owszem wyleguje sie tak razem z Pakiem i mam wrazenie,że ona go po prostu nasladuje,hee. Wszystkiego Najlepszego :)

dzika bestia Och, jak to miło słyszeć. Cudowne wieści. A co do rasy, to ja też każdego dnia utwierdzam się w przekonaniu, że dobrze wybrałam, bo to naprawdę kochane koty. Dziękuję.

wojtek Bardzo ciekawy wpis i ładne zdjecia. Mój koć na czas upałów odpoczywa na kamiennych parapetach:) pozdrowienia:)

Emila Tak, drapieżniki w oliwskim ZOO bardzo lubiły zimne przysmaki ;) Piękne zdjęcia, Goma wyszła bardzo poważnie!

WIZYTA W STAROGARDZIE GDAŃSKIM

W Starogardzie Gdańskim mieszkają aż 4 koty z naszej hodowli: Feler, Gangster i Eter z Gafą. Ich właściciele zaprosili nas do siebie, żeby pokazać jak dobrze układa się im kocie życie.

FELER I PRZYJACIELE

Feler jest zaskakująco spokojnym kotem. Aż dziwne. Zuka była dosyć nerwową mamą, ciągle przenosiła kociaki i trochę się bałam, że jej dzieci mogą być takie same, a Feler to totalny luzak. Trudno sobie wyobrazić mniej zestresowanego kota. Pani Tatiana- jego opiekunka, wzięła go na ręce i zaniosła na dwór, a on po prostu położył się w miejscu gdzie został postawiony, potem pies się przez niego przeturlał, zaczepiając go do zabawy, a on nawet się nie ruszył.  Mogłyśmy go z Emilą głaskać, brać na ręce, a on nie uciekał ani nie chował się przed nami. Ma cudowny dom, mieszka jak w raju.

Feler

Feler ma oznaczenia niebieskie pręgowane, ale bardzo jasne

To jest najlepszy przyjaciel Felera urocza suczka Mona

Myje mu uszy. Bardzo dokładnie. Po przyjacielsku.

Kto tu rządzi?

Mona i Feler

Kocur Kajster

To też jest przyjaciel Felera owczarek border collie – Bak

Piękny puszysty ogon Felera, jest bardzo jasny z lekką złocistą poświatą. Zaczynam myśleć, że on jest ay, czyli złocisty.

Przyjechałyśmy w porze drzemki

Feler ma prawie 9 miesięcy i waży 4,7 kg, to dużo, ale widać, że będzie jeszcze dużo większy.

nie trzeba go zmuszać do czesania

GANGSTER

Gangster mieszka bardzo blisko Felera, bo Pani Tatiana i Pani Dorota to przyjaciółki. Prowadzą w Starogardzie Gdańskim zachwycający sklep z włóczkami i wyrobami naturalnymi: LULA

Gangster też ma przyjaciół- 2 psy: dużego wilczura Tea i małego czarnego kundelka Lunę i jednego kota: szaro- burego kocurka o imieniu Lemon podobnego do naszej Gomy tylko dużo mniejszego. (Pani Dorota chyba lubi herbatę z cytryną..)

Gangster nie jest spokojny. To żywe srebro. Już myślałam, że nie zrobię mu żadnych zdjęć, bo tak szybko znikał, ale na szczęście się zmęczył, jednak trudno sobie w tej chwili wyobrazić, że kiedyś się rozleniwi i większość dnia będzie spał. Bardzo dobrze się zintegrował ze swoją nową rodziną i wniósł do niej dużo życia. Bardzo lubi skakać i to na duże odległości, czasami się poturbuje , bo nie zawsze dobrze wymierzy skok, ale to go nie zniechęca. Cały Gangster, takiego go znamy.

Czy to Gangster?

No oczywiście, że Gangster.

Ma oczy swojej mamy Zarci

Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że strasznie przypomina Axela. Emila też go tak trzymała.

nabiegał się i nareszcie się położył

Gangster ma teraz 5 miesięcy

 

ETER I GAFA

Eter przywitał nas od razu w przedpokoju, a Gafa siedziała na najwyższej półce drapaka, ale jak tylko weszłyśmy do pokoju od razu skoczył do niej i zaczął ją lizać, co znaczyło: “Nie bój się mała, jestem przy tobie” Pani Magdalena mówi, że jak tylko Gafa przyjechała do domu od razu wyszła z transportera z ogonem do góry, niczego się nie bała. Eter się przestraszył i syczał na nią, ale po paru dniach rozdzielania ich wszystko się ułożyło. Oba koty, chociaż są tej samej rasy mają zupełnie inne charaktery. Eter jest większym pieszczochem, lubi noszenie na rękach, ale jak spotyka go coś nowego jest przestraszony i ostrożny, za to mała Gafa nie lubi być brana ręce, ale jest odważniejsza i bardziej wyluzowana. Oboje sobie bardzo dobrze radzą. Pani Magdalena i Pan Karol kupli Gafę, żeby Eter nie był w domu sam kiedy oboje są w pracy. Bardzo się cieszę, że Eter ma koleżankę. Tak naprawdę to nie koleżanka tylko młodsza siostra. Eter i Gafa mają tę samą mamę- Zarę

Gafa i Eter. Oboje mają oznaczenia niebieskie- Gafa pręgowane, srebrzyste, a Eter bez pręgowania

Ostatnie zdjęcie i filmik zrobiła Pani Magdalena

pokaż schowaj 3 komentarzy

Zakoceni.eu Kociaki wyrosły na prawdziwe piękności. W dodatku dobrze wychowane. MOże być Pani dumna z pieciech ;).

dzika bestia Małe kociaki póki są jeszcze w hodowli są prześliczne, ale bardzo miło oglądać jak dorastają i robią się jeszcze piękniejsze. Jestem z nich strasznie dumna. A oczy Etera jakby się ktoś zastanawiał, to nie fotoshop- to geny tatusia Uliana.

Eliza Kociaki prezentują się wspaniale, każdy ma w sobie coś wyjątkowego, co go wyróżnia, a już ogon Felera robi naprawdę ogromne wrażenie :) Miło jest zobaczyć jak pięknie się rozwijają, ciekawe co u pozostałych dzikich bestii :)

ARSZENIK

Arszenik skończył w maju 4 lata i jest cudownym przyjacielem mojej córki Agnieszki.  Mam nadzieję, że pozostałe koty z miotu A czyli Alibi, Aspiryna, Absynt i Axel mają się tak samo dobrze jak Arszenik i że wyglądają co najmniej tak pięknie jak on.

Koty bardzo lubią być głaskane i uwielbiają się przytulać do człowieka, często śpią razem w łóżku, ale nowym właścicielom zawsze mówię, żeby nie oczekiwali, że ich kot będzie lubił być noszony na rękach. Psy też nie lubią być brane na ręce, no może z wyjątkiem nowych ras małych piesków, które można zabrać ze sobą jak pluszaka np. do centrum handlowego. Chociaż zazwyczaj noszenie na rękach to za bliski kontakt dla takiej niezależnej istoty jak kot, to jednak Arszenik bardzo to lubi. Aga mówi, że wtula się wtedy mocno w jej szyję (mówi też, że ja się w ogóle nie znam na kotach).

Są też inne rzeczy, które Arszenik robi inaczej niż większość kotów, np. lubi być głaskany po brzuszku, nie ucieka jak przychodzą goście tylko kładzie się na stole i czeka żeby go ktoś pogłaskał, nie budzi Agi rano, tylko wtula się w nią i nie pozwala jej wyjść z łóżka, wodę pije najchętniej ze szklanki.

Miałam wielką nadzieję, że Arszenik będzie mógł być reproduktorem i pewnie by tak się stało, gdyby nie to, że Aga mieszka w Dublinie, a to jednak trochę za daleko. I pomyśleć, że niebawem Zuka pojedzie na randkę do prawie identycznego kocura -Fransoa Lara Fantasia*CZ. (Można go zobaczyć w zakładce PLANY)

pokaż schowaj 4 komentarzy

Ewa Cudny jest :) Jestem ciekawa czym Pani Agnieszka karmi Swojego pupila,że ma tak piękna sierść? :)
Pozdrawiamy

Aga Szczerze mówiąc Pani Ewo to karmię kota głównie komplementami.

Piotr Pani Ewo,
Alibi ma się bardzo dobrze – też niedawno skończył 4 lata :) Zbieram się już od dłuższego czasu, żeby przesłać trochę nowych zdjęć i napisać co słychać u naszego kocurka. Zdjęcia, Pani wzorem, będę wrzucać na instagram – tak będzie łatwiej dodawać i aktualizować, a parę słów napiszę w tym tygodniu :)

Natalia moje dziewczyny też uznają tylko wodę ze szklanki, najlepiej mojej :). Ale fakt szklanka na wodę zastąpiła miseczkę :)

CZARNE KOTY

Koty też mają castingi. Zastanawiacie się dlaczego wszystkie są czarne?

Zdjęcia sugerują, że był to casting do filmu wg prozy Edgara Allana Poe “Czarny kot”

Te piękne zdjęcia zostały zrobione przez Ralpha Crane’a w 1961 r w Hollywood.

P.S. “Czarny kot” to bardzo ponure opowiadanie. Kot, który tam występuje ma na imię Pluton. Ciekawe czy my dojdziemy do litery P.

P.S.2  Myślę, że teraz wszyscy właściciele czarnych kotów troszkę zazdroszczą, że nie jest rok 1961 i nie mieszkają w Hollywood.

pokaż schowaj 3 komentarzy

Natalia Czarne koty są na prawdę pięknie…a jeśli są dobrze odżywione, to ich sierść taka błyszcząca idealna po prostu!

Ps. jak się mają koty domowe po wyfrunięciu dzieciaków z gniazda ?Kiedy następny miot? :)

dzika bestia Obie kotki mają ruję. Zuka bardzo schudła, ale jeszcze nie może jechać na randkę. Czeka nas wyprawa do Nysy, ale to dopiero ok. 10 lipca. Miejmy nadzieję, że zajdzie w ciążę i będą piękne kociaki. Teraz jest czas żeby zadbać o kotki. Wyczesać porządnie, poprzytulać…

Natalia Ojjj dwie kotki i rujka równocześnie..to musi mieć Pani niezłe koncerty..Ja mam kotkę (8miesięcy), która właśnie przechodzi przez pierwszą rujkę, nic przyjemnego..z tym, że u mnie się to skończy, jak kotka za dwa tygodnie zostanie wysterylizowana :)

GAFA

Nie ma już kociaków, wszystkie pojechały do swoich nowych domów. Gafa była z nami najdłużej, dlatego dzisiaj mogę zamieścić jeszcze kilka jej zdjęć i parę małej Gomy.

Trudno się z nimi rozstawać, ale wszystkie sobie bardzo dobrze poradziły i sprawiają dużo radości swoim nowym opiekunom.

Trochę się nie mogę przyzwyczaić, że ich nie ma. Spadł mi korek od wina na podłogę, ale nikt go nie zaczął turlać po całym domu, nie znajduję już papierowych pilników do paznokci w piwnicy, ani ziemniaków w przedpokoju, nikt nie wpada na mnie wybiegając zza zakrętu… Smuteczek…

Goma

Gafa

Goma

Gafa

Gafa

Zarówno Gafa jak i Goma to pierwsze w mojej hodowli koteczki ze srebrem.

pokaż schowaj 3 komentarzy

Zakoceni.eu Ale te kociaki szybko dorastają do nowych domów – dopiero co były maluchami przy matczynej piersi, a już się wyprowadziły…

Kasia Uwielbiam kociaki z Pani hodowli! Każdy post witam wielkim uśmiechem:)

Emila Mamo trzymaj się!