KOLOR LUKI. SZYLKRET – JAKI TO KOLOR?

Kocięta Neva Masquerade rodzą się całkowicie białe. Kolor zaczyna pojawiać się dopiero po paru dniach. Takie zjawisko dotyczy wszystkich kotów z oznaczeniami czyli np. Kotów Syjamskich, Birmańskich, Ragdolli….. Najpierw wybarwiają się uszy i nosek, potem z dnia na dzień kolor pojawia się na łapkach i ogonie. Kolor niebieski i ciemnobrązowy widać dosyć szybko, chociaż czasami wygląda, zwłaszcza na początku, bardzo podobnie, kolor rudy i kremowy trochę później, ale od razu widać kiedy kotek będzie kremowy bo jego futro na tułowiu jest dużo jaśniejsze – jest śnieżnobiałe. To znaczy, że u kotki szylkretowej najpierw widać kolor niebieski, a tam gdzie ma pojawić się kolor kremowy są waniliowe smugi.

Luka nie jest szylkretką, ma oznaczenia niebieskie pręgowane bikolor               a 03 21 33. Czy to już na 100%? Zobaczymy za miesiąc…

Luka ma już prawie 4 miesiące, a ja ciągle nie jestem pewna jaki ostatecznie będzie miała kolor. Chociaż waniliowe smugi, które były widoczne na jej pyszczku i na ogonie zrobiły się w pewnym momencie wyraźnie kremowe, to teraz wszystko zniknęło, wybielało i wygląda na to, że jednak to kotka z oznaczeniami niebieskimi pręgowanymi z dużą ilością bieli. Czyli nie szylkretka. Tak to jest u Nevek – określenie koloru czasami nie jest proste nawet dla doświadczonego hodowcy.

Szylkret to materiał z płytek rogowych pokrywających pancerz żółwia szylkretowego. Materiał ten – obecnie bardzo rzadki – wykorzystywany jest np. do produkcji oprawek okularów, grzebieni itp… Kolor szylkretowy u kotów (ang. tortie) to po prostu połączenie dwóch kolorów, które tworzą plamki. Jednym z tych kolorów jest zawsze rudy lub kremowy (ale kremowy to też rudy tylko jaśniejszy) drugi kolor to albo niebieski albo ciemnobrązowy (właściwie czarny). U innych ras mogą być jeszcze szylkrety liliowe, płowe, cynamonowe i czekoladowe. Kotka szylkretowa może mieć dodatek bieli, ale biel to w świecie kotów nie jest kolor – to brak koloru, to odbarwienie. Jeżeli oprócz dwóch kolorów jest jeszcze kolor biały i kolory się ze sobą nie mieszają to taką kotkę nazywamy trikolorką (ang. calico). Mama Zuki jest trikolorką Neva.

Kolor szylkretowy to jeden z ciekawszych kolorów, chociażby dlatego, że nie ma dwóch identycznych kotów szylkretowych. U każdego rozkład plamek jest inny. Szylkretowe mogą być tylko kotki. Kocury szylkretowe są anomalią rodzą się raz na kilka tysięcy kociąt, są bezpłodne, zamiast chromosomów XY mają XXY.

U nas w hodowli mamy dwie kotki z oznaczeniami szylkretowymi. Obie to szylkrety niebiesko-kremowe pręgowane, bikolor.

blue tortie

Kremowa plamka układa się na pyszczku Zuki w tak zwany “płomień”. Podobno wróży to szczęście i dostatek domownikom. 

blue tortie

Halka to córka Zuki i tak jak mama ma oznaczenia szylkretowe niebiesko – kremowe pręgowane, bikolor g 03 21 33.

Dla hodowców kotki szylkretowe są bardzo cenne ponieważ ich potomstwo jest bardzo różnorodne. Kotka szylkretowa niebieska taka jak Halka z czarnym kocurem może dać potomstwo w 6 kolorach czyli we wszystkich jakie są możliwe u Kota Syberyjskiego i Neva Masquerade.

brak komentarzy

KOCIE NIEMOWLĘTA

Miot M przyszedł na świat 6 kwietnia. Urodziły się 3 kotki. Wszystkie to dziewczynki. Kociaczki mają już ponad 2 tygodnie i całkiem spokojnie siedzą sobie razem z mamą u mnie w łóżku w transporterze, który Zara tym razem wybrała na poród. Wszystko z nimi w najlepszym porządku, z dnia na dzień są większe i bardziej puchate. Ci którzy czekają na zdjęcia muszą się uzbroić w cierpliwość, bo narazie nie chcą wychodzić na zewnątrz, a ja nie chcę ich stresować zabierając je od mamy.

Wyjęłam koteczkę na poduszkę, ale Zara po pięciu sekundach zabrała ją do transportera. Już pojawił się kolor – na uszach i na nosku.

Pierwszy tydzień moja sypialnia była zamknięta, żeby kocia mama się nie denerwowała, że ktoś zrobi coś złego jej maleństwom. Po tygodniu otworzyłam drzwi i o dziwo Zara nie przegania kotów jak to zwykle bywało. Zizou, Goma, Halka, Zuki i mała Luka mogą sobie przychodzić rano do mojego łóżka, więc na razie jest bezstresowo.

pokaż schowaj 1 komentarz

Magda Śliczne maluszki!!! I jeszcze urodziły się w dzień dla naszej rodziny ważny,a niestety z naszej gromadki do kociego nieba odszedł Suszek…..Ciekawe go by Gomcia-juniorka powiedziała na małą siostrzyczkę? ;-)Niech ślicznosci rosną zdrowo!!!

WIELKANOC Z KOCIAKAMI

W tym roku na Wielkanoc mamy w domu zamiast kurczaczków trzy małe kotki, które Zara urodziła 6 kwietnia. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby były trzy kociaki i wszystkie to dziewczynki. Zdjęcia kociaków narazie tylko na Instagramie.

Tydzień temu Leia zamieszkała w nowym domu w Gdyni.

Leia to kotka z oznaczeniami niebieskimi pręgowanymi.

Trzy małe damy, które urodziły się 6 kwietnia też będą tak wyglądać. A Luka która została w hodowli ciągle zaskakuje mnie tym, że nie mogę określić jej koloru. Już byłam pewna, że to szylkretka, a teraz znowu wydaje mi się, że jest niebieska. Ciekawe jak będzie za miesiąc…

Składamy serdeczne życzenia Wielkanocne wszystkim zaglądającym na bloga, również ich kocim towarzyszom.

brak komentarzy

O WYSTAWIE

Dzisiaj pozostałe zdjęcia Luki zrobione przez fotografa na wystawie w Legionowie. Przypomnę, że sesja fotograficzna była nagrodą, którą dostała Luka za zdobycie tytułu Best In Show. Fotograf, który zrobił te zdjęcia to Marcin Spychaj.

Luka dostała dwa takie puchary – za pierwszy i drugi dzień wystawy. Została wybrana najładniejszym kociakiem w kategorii BABY czyli kociąt w wieku od 10 tygodnia do 3 miesiąca. Dostała też mniejszy puchar za dostanie się do  finałowej dziesiątki Ringu kociąt. Zajęła tam 9 miejsce. Porównywanych było 30 kociąt z ok. 15 ras w wieku od 10 tyg do 8 miesięcy.

Ogon zrobił się już bardzo ładny. Luka w dniu wystawy miała 11 tygodni.

Na tym portrecie widać, że ma bardzo ładną główkę, uszy i brodę i kolor oczu. No i mnóstwo futra. Kolor kremowy ciągle ledwie widoczny. Ale jest.

Tutaj podoba mi się jej futro na szyi i klatce piersiowej. Ładna dziewczynka.

Będąc na wystawie z moimi kotami zawsze zazdroszczę innym hodowcom, że ich koty tak ładnie potrafią się zaprezentować, że potrafią położyć się spokojnie na klatce, że siedzą wyprostowane na stoliku sędziego… Niestety moje koty są bardzo zdenerwowane, całe aż drżą ze strachu, myślą chyba tylko o tym jak uciec do domu.

Ja też jestem bardzo zdenerwowana i jakoś wyczuwam wszystkie te rzeczy, którymi stresują się moje koty. Myślę, że dla nich najgorsze są hałasy, z których one nie potrafią już wyodrębnić znajomych dźwięków. Kot, który słyszy 8 razy lepiej niż człowiek czuje się okropnie zagubiony w takim otoczeniu. Głos wydobywający się z mikrofonów, tupanie biegających dzieci, brzęk i trzęsienie kiedy czasami ktoś potrąci klatkę, która jest cała metalowa. 2 kwietnia był Światowy Dzień Wiedzy na temat autyzmu, w  audycji, której słuchałam mówiono, że tak podobnie odbierają świat dzieci z autyzmem, że dla nich hałas jest jednym z głównych problemów, przez które nie są w stanie nawiązać kontaktu z otoczeniem. Że przeraża je np. dźwięk jaki wydaje psia sierść ocierając się o siebie.

Tym razem najbardziej bała się Zuki, to chyba dlatego, że była z kociakami. Halka siedziała przestraszona, ale jadła i piła, czyli było dużo lepiej niż miesiąc temu w Toruniu. Małe siostry Luka i Leia pierwszego dnia okropnie panikowały, ale drugiego już się bawiły w klatce i czuły się jak u siebie w domu. Drugiego dnia Luka, którą musiałam ciągle nosić do oceny, siedziała spokojnie na rękach, nie wyrywała się ani nie maiuczała przeraźliwie jak pierwszego dnia. Leia nie była oceniana, ale na pewno zdobyłaby pierwsze miejsce gdyby to publiczność miała głosować na najładniejszego kota. Wzbudziła duży zachwyt wśród zwiedzających. I było kilka osób, które chciały ją od razu kupić.

Zdarzyło się, że ludzie którzy podchodzili do naszej klatki wystawowej pytali: Pani Ewa? A to jest Luka? A to jest Leia? I to była najprzyjemniejsza rzecz na tej wystawie. To, że ktoś nas już znał i przyszedł, żeby porozmawiać i zobaczyć nas w realu.

Halka ukończyła tytuł Championa, a Zuki ciągle brakuje jeden dyplom do tytułu Inter Championa. Następna wystawa za rok pewnie w Toruniu, pewnie w lutym. Teraz trochę życia w domowym zaciszu.

brak komentarzy

GWIAZDA

Malutka Luka skradła serca wszystkich sędziów, jednogłośnie wytypowali ją najładniejszym kociakiem wystawy. Dostała dwa razy nominację do Best in Show i dwa razy wygrała porównanie. Przywieźliśmy dwa duże puchary. Jedną z nagród była sesja u profesjonalnego fotografa.

Tak mała gwiazda pozowała. Czy ktoś by pomyślał, że jeszcze parę tygodni temu mówiłam na nią tchórz?

Na razie tylko jedno zdjęcie. Jak tylko dostaniemy następne, umieszczę je na stronie i opowiem o wystawie.

pokaż schowaj 2 komentarzy

Judyta Jak modelka! Teraz musi Pani iść z mala do top model 😁
Kociczki na żywo jeszcze piękniejsze niż na zdjęciu! 😍

dzika bestia 😊